|
Blog > Komentarze do wpisu
Zagubiony kaszalot w sklepie elitarnym
Mania upychania biustów do staników - jak śpiworów do
za ciasnych pokrowców - owładnęła wiele polskich ekspedientek. Wspominałam o tym niedawno, przytaczając najbardziej błyskotliwe wypowiedzi sprzedawców. Wkrótce po założeniu cytowanego tam wątku jedna z lobbystek, Ananke666, skonstruowała szkic szkoleniowy dla statystycznej ekspedientki;) Oto on: PROFIL SZKOLENIA PAŃ Z NORMALNYCH SKLEPÓW 1. Są 4 rozmiary - A, B, C, D i kilka fanaberii. Czyż to nie piękne?:) Dzięki, Ananke! środa, 07 stycznia 2009, butters77
Komentarze
roza_am
2009/01/07 17:37:40
Cudne! Dodałaby punkt: "Szczególnie upierdliwą fanaberię należy czym prędzej wysłać na operację" ;)
2009/01/10 21:02:39
Kiedy pierwszy raz to czytałam, śmiałam się chyba z godzinę :D Uwielbiam ten tekst :D
2009/01/12 01:39:38
Śliczna lista, doprawdy. Zbyt biuściasta nie jestem, więc nigdy nikt mnie nie ubrał w 85B, ale " Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy." uderzyło w bolesną nutę. Koło 15 r. ż. chciałam kupić dobry, drogi stanik. Taka tęsknota za holyłódem. No to poszłam do Palmersa, którego elitarność nie pozwalała natenczas sprzedawać nawet 70. No i zamiast 70B dostałam drogie i niebrzydkie 75A. Mój Boże, ja wtedy musiałam mieć z 67 pod biustem...
2009/01/14 16:21:21
No, a ja przed uświadomieniem byłam wciskana w 75B. Hehe, domyślam się, że w takich drogich kiepskich sklepach również zostałabym ubrana w 75B (w końcu to Jedyny Słuszny Rozmiar ;)
2009/01/21 18:42:44
Z własnego doświadczenia:
19. biust mniejszy niż 75B należy uzupełnić dowolną ilością gąbki 20. Klientka z biustem na oko mniejszym niż 75B upierającą się się, że nie nosi 75A leczy kompleksy 21. Klientka z biustem na oko mniejszym niż 75B upierającą się przy stanikach bez gąbki nie ma kompleksów, a mieć powinna. Powiem szczerze, że miałam złośliwą satysfakcję prezentując się ekspedientce w wyproszonym 70C. 70 D nie było, bo przecież sklep był elitarny. W innym elitarnym sklepie moja mama-kaszalot z wielkim 70G dowiedziała się, że może nosić 75F bo to "zamiennik". Idąc tym tropem rzeczywiscie na pewno okazałoby się, ze nosi B jak normalni ludzie. W jeszcze innym elitarnym zapytałam czy mają o coś z obwodem 60 lub 65. Odpowiedziano mi, że oczywiście i jaka miska. Ucieszyłam sie bo to były jedne z pierwszych prób zakupów i dostałam całe naręczę staników. W przymierzalni przeklnęłam Lobby w duchu, bo wcale nie były lepsze od moich z targowiska. Czytam metkę - same 70, i to rozciągliwe jak diabli. Można więc dodać kolejny punkt: 22. Klienta wyjątkowo upartego weź podstępem. 2009/01/23 22:52:05
znakomite!
Obśmiawszy się jak norka :D zauważyłam ze smutne tak niestety ... Lata świetlne temu Palmersa body dostałam " luksusowe koronkowe" w mega rozmiarze 75C czy może D a była to moja trzecia klasa liceum początek lat 90-tych pierwszy powiew luksusu z zachodu.... i ... jak przyszła paczka to myślałam ze się się spalę ze wstydu, złości, bezsilności..... Powoli docierało do mnie ze mój biust wyrasta ponad przeciętną ale wtedy szczytem odwagi było poposić panią w bieliźniaku o podanie 75DD do przymierzenia. Poza DD już tylko smoki pożerają dziwice... TAK, łudziłam ze na "zachodzie" szyją coś na mnie - a jednak znów nie dla mnie. czyli = mutant! Oddałam koleżance... W " elitarne " Tryjumfy przestałam się mieścić z 10 lat temu (skończyłam na minimiserach 85F, które były mi za duże w obwodzie nic nie trzymały i za małe w miskach :( Wyszłam wtedy z założenia że jestem wyjątkowym mutantem skoro "taka" firma i to jeszcze w linii staników dla już mutantów - bo minimiserze w sumie najbardziej utkwiła mi mi w głowie ich opcja zmieszania optycznego biustu, się nie mieszczę to czas iść na operację! Czyli koniec świata: wypadłam, ze wszelkich tabel jestem mega mutantem :( Potem jakoś wpadło mi w ręce Fantasie (wreszcie coś w co wchodzę), przestałam zaglądać do bieliźniarskich (po co się denerwować jak widzę te śliczne staniczki a i tak nie ma na mnie rozmiaru, bo w 85E czy F które mi panie proponowały i tak nie dało się upchnąć całego mego biustu) :( , potem długo nic i jest LB! I dzięki bogu i butters! 2009/01/24 00:20:25
Yo_anko, dzięki Ci bardzo za tę opowieść! A z fragmentu:
"Poza DD już tylko smoki pożerają dziwice..." śmieję się już od 10 minut:D 2009/01/27 13:04:44
dodałbym, ze instrukcja też nadaje się (w miarę zrozumiała jeśli chodzi o 75B/75C) dla mężczyzn, którzy do tej pory brali nie na oko a an łapę ;)))
2009/03/13 10:32:44
Sama się sobie dziwię, że nie uderzyło mnie to już wcześniej, ale i nie spowiadałam koleżanek z rozmiaru bielizny. Oczywiste mi się wydawało, że koleżanka z Biustem nosi większe michy od mojego..... 75 B :( zaś moja siostra niemal płaska coś małego i wąskiego pod biustem. Przecież to OCZYWISTE. Jedno niebo nad nami, jedno słońce nam grzeje, ten sam beton pod nogami w każdym mieście i wszystkie trzy nosimy ten sam rozmiar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uwaga medytuje! Moja wrodzona wyobraźnia przestrzenna buntuje się okrutnie. Gdybym chciała zakryć każdy mebel w mieszkaniu to dla każdego elementu wybrałabym inny pokrowiec. No i o co mi chodzi? Przecież to całkiem praktyczne, gdybym została u siostry na noc i zepsuł/pobrudził/zniszczył/zgubiłby mi się stanik, to mogłabym od niej pożyczyć. To pewnie ekologiczne - jadna forma, jeden rozmiar to i mniej energii się zużywa. Dlaczego wszystko jest z gąbki i z lycrą? Moim stanikom bliżej do rajstop z wbudowaną pieluchą-miską niż do godnego zaufania przyjaciela-podpory. Nawet ja z moim średnim biustem boję się biegać za autobusem i udając, że przyciskam torebkę do ramienia tak naprawdę łapię moją szlachetną tkankę co by nie zgubiła stanika, bo stanik ją już dawno zgubił... Zajrzałam do portfela - jadę do Peach Fielda. Mam Freyę Rio 60 DD - tak - nie jest najpiękniejsza, tak - jest zabudowana, tak - fiszbiny trochę gryzą, ale założyłam pod bluzkę swoje 75B i biust mi zjechał 5 cm niżej. O kształcie to nawet szkoda wspominać. I jeszcze jedno kuriozum WYSPAŁAM SIĘ W TYM STANIKU (Freyi 60DD), zasnęłam na kanapie i nie zzdjęłam stanika - zdarzylo mi się to pierwszy raz od wieków. Moja noga więcej nie postanie w sklepie w którym nie ma obwodów 65 z miską conajmniej D Pozdrawia ta która odkryła, że nabili ją w 75B. 2009/05/05 21:29:52
Jak ja to świetnie rozumiem. Wiele lat byłam "robiona w 75C". Potem odkryłam firmę Corin i (hura, hura) oni szyją 70! Zaczęłam nosić 70D. Ładne. Jaki ja mam biust! Ty nosisz D???!!! A mi z tego D piersi uciekają bokiem, dołem. To nic, jak nowy to wystarczy poprawić 1 raz na godzinę!
Aż wreszcie koleżanka odesłała mnie na na stronę mambra i tam wyszło 65F. F! Wyobrażacie sobie? Ja, która nigdy nie miałam biustu mam miseczkę F! To ja teraz rozumiem dlaczego bluzeczki dobra w ramionach nie dopinają mi się z przodu. One są szyte dla normalnych kobiet. Mają miejsce na garb i płaski przód. Po odkryciu rozmiaru próbowałam kupić go w sklepie, ale blisko mnie tylko te elitarne sklepy są. Od 2 tygodni próbuję przez internet, ale na razie to tylko odsyłam. Strasznie trudna ta stanikologia stosowana. 2009/06/22 10:43:33
To szkolenie przeprowadza Kostar! Od razu mi się przypomniała wizyta w ich zakładzie!
2010/02/24 23:02:26
I jeszcze ad.16 - duży biust kobiety karmiącej to ewentualnie może być w drodze łaski miseczka D - więcej to również fanaberia:)
Cudne:) |
Nasza społeczność |